Jaka jest edukacja finansowa w Polsce?

post-img

Kiedyś o tym nie uczono...
Świadome pożyczanie? Korzystanie z bankowości elektronicznej? Niemal nikt tego nie uczy w szkole... Zaległości w edukacji finansowej Polaków są spore. Dotychczasowe systemy edukacji w naszym kraju nie wskazywały jako swojego priorytetu kwestii edukacji finansowej naszych obywateli. W poprzednim ustroju byłoby to wręcz nie do pomyślenia, że ktoś chce poszerzyć swoją wiedzę w tym zmonopolizowanym rynku finansowym. Państwo jako hegemon nie cierpiało bowiem na nadmiar konkurentów, zaś ruchy obywatelskie skupiały większą uwagę na kwestiach wolności i demokracji. Ciężko bowiem zastanawiać się nad korzyściami z kształcenia finansowego w sytuacji, gdy elementarne zasady współżycia społecznego były zachwiane i w kraju panował szereg ograniczeń.

....poprawia się poziom wiedzy finansowej
Nauki szkolne standardowe to jedno. Niestety mało kto uczy nas faktycznie potrzebnych w życiu rzeczy.. Niestety. Wiedza, którą można zdobyć z edukacji finansowej jest kluczowa w celu określenia korzyści, ale także kosztów i potencjalnych ryzyk wiążących się ze skorzystaniem z danej usługi lub produktu, w tym na przykład pożyczki. Oczywiście można polegać na tym, że określony sprzedawca przekaże w sposób adekwatny i przystępny zakres niezbędnych informacji. Jednak umiejętność rozumienia przekazywanych informacji nie jest czymś, co można było nabyć z samego faktu narodzin w danym miejscu i czasie. Można ją zdobyć poprzez proces nauczania. Z inicjatywą w tym zakresie wystąpił Narodowy Bank Polski, który przeprowadził kampanią dla swoich działań w zakresie edukacji finansowej przybliżając tematykę domowych finansów w sposób umożliwiający jej przyswojenie – m.in. angażując celebrytów do roli aktorów występujących w określonych sytuacjach życia codziennego przeplatając te sceny z finansowymi aspektami naszego życia.

Polskie Państwo może i powinno grać tu pierwsze skrzypce
Nie od dziś wiadomo jak istotna jest nauka. Jednak są różne poziomy wiedzy z zakresu finansów. Im młodsi obywatele tym lepszy poziom wiedzy, gdyż elementy nauki z zakresu ekonomii, przedsiębiorczości itp. są w kanonach nauczania, jednak im starsi obywatele tym niższy poziom świadomości. Większa jest liczba braków, które należałoby uzupełnić, aby móc swobodnie poruszać się w dziedzinie finansów – i to nie tylko specjalistycznych produktów finansowych takich jak produkty inwestycyjne, ale nawet takich podstawowych jak konto lub pożyczka. Nowotworzone w Polsce prawo, szczególnie w zakresie finansów ma mieć odpowiednio  dopasowane wymagania i kryteria poprzez ich realizatorów. W przeciwnym razie grożą za takie zaniechania surowe kary pieniężne uzależnione od obrotów albo wręcz odpowiedzialność karna. Przypadkiem, który spowodował zintensyfikowanie prac w tym zakresie była afery - tzw. piramidy finansowe gdzie obywatele dali się nabrać oszustom i poprzez swój brak wiedzy fachowej powierzyli swoje oszczędności w niewłaściwe ręce, które następnie uległy zdefraudowaniu.
 
Nie oszczędzaj na edukacji!
Zawsze może być lepiej i bezpieczeniej. Nie będziemy mieli do czynienia z patologicznymi sytuacjami w relacjach finansiści-obywatele albo lichwiarskimi zagrywkami, gdy nasze społeczeństwo poprzez odpowiedni poziom edukacji finansowej będzie w stanie samo się przeciwstawiać nieuczciwym praktykom. Od najmłodszych lat powinniśmy być w tym zakresie indoktrynowani już od etapu szkoły – mamy tu niestety nadal zaległości, które należy czym prędzej naprawić. Są ku temu pierwsze sygnały - chociażby programy edukacjne wdrażane w prywatnych firmach czy też nauki przedsiębiorczości w szkołach.